Networking w modelingu. Czy trzeba być towarzyskim, żeby pracować?
Córka wykonuje polecenia podczas sesji, ale w przerwie nie zagaduje całej ekipy. Syn odpowiada na pytania, po czym wraca do swoich rzeczy. Patrzycie na innych uczestników: rozmawiają, żartują, wymieniają się profilami. Może pojawić się myśl: „Trzeba bardziej wychodzić do ludzi, inaczej nikt cię nie zapamięta”.
W branży możecie usłyszeć, że trzeba budować kontakty, bywać na wydarzeniach i dawać się poznać. Tak rozumiany networking, czyli świadome nawiązywanie i utrzymywanie relacji zawodowych, dla jednej osoby będzie czymś naturalnym. Dla innej oznacza wymuszone rozmowy i zabieganie o uwagę, na które nie ma ochoty.
Kontakty mają wartość. Mogą przynosić informacje, kolejne współprace, wsparcie i zwykłą przyjemność poznawania ludzi. Nie wynika z tego jednak, że każda początkująca osoba musi polubić spotkania integracyjne albo nauczyć się zagadywać obcych w kolejce na casting.
Warto rozdzielić dwie rzeczy: komunikację potrzebną do wykonania pracy oraz towarzyski sposób bycia. Dotyczy to zarówno nastolatków, jak i dorosłych córek i synów, którym chcecie pomóc w zawodowym starcie.
W modelingu trzeba umieć współpracować. Nie trzeba lubić small talku, zabiegać o sympatię ani zaprzyjaźniać się z ekipą.
W skrócie
- Kontakty mogą prowadzić do informacji, poleceń i współpracy, ale nie gwarantują zlecenia.
- Znajomość fotografa czy projektanta nie zastępuje dopasowania do projektu i potrzebnych umiejętności.
- Komunikacja zawodowa nie jest tym samym co aktywność towarzyska. Potwierdzenie terminu jest czymś innym niż udział w imprezie po pokazie.
- Małomówność nie oznacza nieuprzejmości. Nie trzeba na siłę podtrzymywać każdej rozmowy.
- Relacje mogą powstawać przy okazji wspólnej pracy, bez celowego zbierania znajomości.
- Trudność z rozpoczęciem kontaktu nie musi oznaczać niechęci do ludzi. Czasem pomocne jest zaproszenie do rozmowy lub przedstawienie przez znajomą osobę.
- Można rozwijać komunikację, korzystać z zajęć i profesjonalnego wsparcia, ale celem nie musi być zmiana w osobę bardziej towarzyską.
- Rodzic może pomóc stworzyć warunki do kontaktu. Nie powinien wymuszać integracji ani przejmować relacji pełnoletniej osoby.
Co kontakty rzeczywiście mogą dać?
Ktoś, z kim córka pracowała przy sesji, może pamiętać ją przy następnym projekcie. Inna modelka może przekazać informację o naborze. Rozmowa z osobą mającą większe doświadczenie może pomóc zrozumieć sposób pracy klienta albo przygotować pytania do agencji.
To realne możliwości. Nie trzeba ich ani wyolbrzymiać, ani odrzucać tylko dlatego, że słowo „networking” źle się kojarzy.
Relacje mogą też dawać coś, czego nie da się wpisać do portfolio: możliwość wymiany doświadczeń, wzajemną pomoc, poczucie, że zna się kogoś w nowym miejscu. Nie każda wartościowa rozmowa musi kończyć się propozycją pracy.
Problem zaczyna się wtedy, gdy każde spotkanie traktujemy jak inwestycję, a każdego człowieka jak potencjalny dostęp do zlecenia. Można kogoś polubić i utrzymywać z nim kontakt, nawet jeśli nigdy nie przyniesie to korzyści zawodowej.
Ludzie nie muszą się „opłacać”.
Kontakt, polecenie i zlecenie to różne rzeczy
Kontakt oznacza, że ktoś wie, kim jest modelka lub model, i ma możliwość się odezwać. Polecenie oznacza, że proponuje rozważenie tej osoby przy projekcie. Dopiero wybór klienta i uzgodnienie warunków prowadzą do konkretnej pracy.
Fotograf może dobrze wspominać wspólną sesję, ale nie mieć aktualnie pasującego zlecenia. Może też rekomendować osobę, choć ostateczna decyzja należy do kogoś innego. Podobnie rozmowa z projektantem na wydarzeniu nie jest obietnicą udziału w jego pokazie.
Nie warto więc oceniać kontaktu wyłącznie po tym, czy szybko „coś z niego wyszło”. Nie warto też budować oczekiwania, że ktoś jest winien zlecenie, ponieważ wcześniej był serdeczny.
Przy reprezentacji agencyjnej nowa znajomość nie znosi ustalonego sposobu przyjmowania pracy. Jeśli pojawia się propozycja, trzeba sprawdzić jej warunki i postępować zgodnie z umową z agencją. „Znamy się” nie zastępuje rozmowy o wynagrodzeniu i wykorzystaniu wizerunku.
Powiązane poradniki
Kontakty a konkretna propozycja
Znajomość może otworzyć rozmowę, ale nie zastępuje potwierdzonego zlecenia ani sprawdzenia warunków propozycji. Te poradniki rozwijają oba tematy.
Współpraca nie wymaga zaprzyjaźniania się
Na planie potrzebny jest sposób przekazywania informacji. Trzeba potwierdzić termin, zrozumieć zadanie, zapytać o niejasne polecenie i poinformować o problemie. Jeśli coś uniemożliwia przyjazd, druga strona musi się o tym dowiedzieć.
To nie jest to samo co prowadzenie swobodnych rozmów podczas każdej przerwy.
Small talk, czyli niezobowiązująca rozmowa na codzienne tematy, może być przyjemnym sposobem poznawania ludzi. Nie każdy go lubi. Jedna osoba od razu pyta o weekend, inna chętniej porozmawia o świetle, ubraniach albo konkretnym zadaniu. Jeszcze inna potrzebuje przerwy również od rozmów.
Czasem w warstwie kontaktu wystarczą zwykłe „dzień dobry”, uprzejma odpowiedź i podziękowanie za wspólną pracę. Nie trzeba dokładać do tego komplementowania każdej osoby ani podtrzymywania rozmowy mimo zmęczenia.
Nie obiecujmy jednak, że uprzejmość zastąpi umiejętności lub rozwiąże wszystkie trudności komunikacyjne. Jeśli ustalenia nie docierają, trzeba wspólnie znaleźć sposób, żeby były zrozumiałe. Można poprosić o pokazanie ruchu, powtórzenie instrukcji czy przesłanie szczegółów na piśmie. Celem jest wykonanie zadania, nie sprawdzenie towarzyskiego refleksu.
Samo zagadanie nie wystarczy
Rozpoczęcie rozmowy bywa przedstawiane jako sukces sam w sobie. Tylko że kontakt nie polega na wygłoszeniu monologu przed osobą, do której udało się podejść. Trzeba jeszcze zauważyć, czy temat i sposób rozmowy odpowiadają obu stronom.
Z mojego doświadczenia wygląda to czasem tak: podchodzi do mnie dziewczyna i zaczyna opowiadać o rzeczach, które zupełnie mnie nie interesują. Szczegółowe historie o imprezach, piciu i wymiotowaniu mogą bawić jej znajomych. Nie muszą być dobrym początkiem rozmowy z fotografem, projektantem albo inną przypadkowo spotkaną osobą. Problemem nie jest sam temat imprez, tylko założenie, że obcy rozmówca na pewno chce słuchać tego samego.
Nie przerywam wtedy demonstracyjnie rozmowy. Odpowiadam kulturalnie i próbuję skierować ją na temat, w którym obie strony mogą uczestniczyć. To również jest komunikacja: słuchanie, zauważanie reakcji i zmiana kierunku bez obrażania rozmówcy.
Wiek może wpływać na wspólne zainteresowania, ale nie działa tu prosta reguła. Część starszych osób lubi rozmawiać o imprezach, a część młodszych nie znosi takich opowieści. Lepiej obserwować konkretną osobę, zamiast zakładać, że jeden zestaw tematów pasuje do wszystkich.
Rozpoczęcie rozmowy nie jest jeszcze nawiązaniem kontaktu. Kontakt zaczyna się wtedy, gdy obie strony mają w tej rozmowie miejsce.
Dobra współpraca też pozwala się poznać
Punktualność, przygotowanie i dotrzymywanie ustaleń dają zespołowi konkretną informację o sposobie pracy. Podobnie spokojne wyjaśnienie nieporozumienia lub zgłoszenie, że czegoś nie da się wykonać w uzgodniony sposób.
Przykład złożony: Spotykamy to często: młoda osoba jest skromna, otwarta i bardzo kulturalna. Pyta spokojnie, dziękuje i odnosi się do innych z szacunkiem. Nie próbuje zwracać na siebie uwagi rozmową, a mimo to zespół dobrze ją zapamiętuje i zwyczajnie lubi z nią pracować.
Jednocześnie może zaczynać niemal każdą prośbę od „przepraszam, czy mogłabym”. Warto wtedy pokazać jej, że nie musi przepraszać za normalne pytanie albo potrzebę. Uprzejmość nie wymaga ciągłego pomniejszania siebie.
To nie jest historia jednej konkretnej osoby, lecz przykład złożony z powtarzających się sytuacji. Nie ma tworzyć wzorca „idealnej dziewczynki”, która jest cicha, wdzięczna i nigdy niczego nie kwestionuje. Pokazuje coś innego: dobre wrażenie może powstać dzięki zwykłej kulturze, otwartości i sposobowi traktowania ludzi. Bez występu towarzyskiego.
Przy kolejnych realizacjach ludzie poznają się stopniowo. Nie każda relacja zawodowa zaczyna się od śmiałego podejścia do obcej osoby. Czasem zaczyna się od zadania, które trzeba wspólnie wykonać.
Nie oznacza to, że wystarczy dobrze pracować, a wszyscy sami zaczną proponować zlecenia. Potrzebne są także odpowiednie zgłoszenia, materiały i możliwość dotarcia do klientów, samodzielnie lub przez agencję. Chodzi o to, że aktywność zawodowa może przyjmować inną formę niż chodzenie na spotkania i poznawanie jak największej liczby osób.
Szacunek powinien przy tym obejmować wszystkich: osobę decydującą o obsadzie, asystenta i pracownika studia. Nie dlatego, że ktoś niepozorny może okazać się wpływowy. Także dlatego, że może nie mieć żadnego wpływu na karierę.
Nie każdy chce i nie każdy musi być towarzyski
Małomówność może mieć różne przyczyny. Ktoś nie zna jeszcze zespołu, ktoś jest zmęczony, ktoś nie ma potrzeby rozmawiać. Ktoś inny chciałby się włączyć, lecz nie wie, jak zacząć. Z zewnątrz te sytuacje mogą wyglądać podobnie.
Nie warto wrzucać ich do jednego worka z napisem „trzeba rozruszać”.
Introwersja, nieśmiałość i spektrum autyzmu nie są synonimami. Nie rozpoznaje się żadnej z tych rzeczy po milczeniu podczas przerwy. Sam autyzm obejmuje znacznie więcej niż sposób prowadzenia rozmowy, a potrzeby i możliwości osób w spektrum są zróżnicowane. Informacje o spektrum autyzmu
Nie trzeba też mieć diagnozy, żeby móc nie lubić small talku. Jednocześnie niechęć do takiej rozmowy i trudność, która uniemożliwia komuś upragniony kontakt, to nie ta sama sytuacja.
Dlatego zamiast pytać „jak sprawić, żeby więcej rozmawiała?”, zapytajcie córkę: „Czy odpowiada ci, jak teraz wyglądają te kontakty, czy chciałabyś, żeby coś było inaczej?”. Odpowiedź może być inna, niż zakładacie.
Nieśmiałość nie wyklucza pracy przed aparatem
Osoba swobodnie pracująca przed aparatem lub na wybiegu nie musi być równie swobodna w prywatnych rozmowach. Kate Moss mówiła, że była nieśmiała w szkole, a później opisywała siebie jako osobę, która nie miała natury kogoś lubiącego się popisywać. Rozmowa z Kate Moss w i-D, wywiad SHOWstudio
Christy Turlington po wielu latach międzynarodowej kariery nadal nazywa siebie osobą nieśmiałą i mówi, że woli spokojny plan zdjęciowy. Jej doświadczenie nie pasuje do obrazu modelki, która musi stale szukać centrum uwagi. Wywiad z Christy Turlington w Harper’s Bazaar
Te przykłady nie dowodzą, że nieśmiałość pomaga w modelingu ani że kontakty nie miały znaczenia w karierach obu modelek. Pokazują jedynie, że brak towarzyskiej przebojowości nie wyklucza profesjonalnej pracy i bardzo dużych osiągnięć.
Znane nazwisko nie jest obietnicą dla córki. Jest kontrprzykładem dla twierdzenia, że nieśmiała osoba automatycznie nie nadaje się do modelingu.
Z mojego doświadczenia: w grupie jest łatwiej
Jestem osobą w spektrum. Samodzielne podejście do kogoś i „zagadanie” jest dla mnie bardzo trudne. Small talku nie lubię. Nie opisuję tego jako uniwersalnego doświadczenia osób w spektrum, tylko jako swoje.
W grupie jest mi łatwiej, ale najpierw muszę się w niej znaleźć. Sam nie podejdę, żeby dołączyć. Potrzebuję, żeby ktoś mnie zaprosił lub włączył.
Kiedy już tam jestem, łatwiej uczestniczę w rozmowie prowadzonej przez znajomą osobę. Mogę też przysłuchiwać się innym i odezwać wtedy, gdy czuję, że mam coś ważnego do dodania. To inna sytuacja niż samodzielne rozpoczęcie rozmowy z kimś obcym.
W moim przypadku trzeba więc rozdzielić wejście w kontakt od uczestniczenia w rozmowie, która już się toczy. Samo „podejdź i porozmawiaj” nie opisuje tego, co rzeczywiście mi pomaga.
Nie zawsze trzeba zmieniać osobę. Można zmienić warunki kontaktu
Powyższy przykład nie oznacza, że każdemu pomoże grupa. Pokazuje, że warto zapytać o konkretną przeszkodę, zamiast od razu organizować trening przebojowości.
Jeśli córka lub syn chcą kogoś poznać, możecie zaproponować przedstawienie. Najpierw uzgodnijcie to z nimi. „Chcesz, żebym was przedstawił?” nie jest tym samym co przyprowadzenie obcej osoby i oznajmienie: „No, teraz opowiedz o sobie”.
Inną możliwością jest krótka wiadomość przed spotkaniem albo rozmowa przy wspólnym zadaniu. Czasem pomaga wiedza, kto będzie obecny i czego spotkanie dotyczy. Dobierajcie sposób do osoby i sytuacji, nie do wyobrażenia o tym, jak powinno się poznawać ludzi.
Po przedstawieniu nie trzeba natychmiast zabierać głosu. Można przez chwilę słuchać. Zaproszenie do rozmowy nie powinno zmieniać się w obowiązek wystąpienia przed grupą.
Ułatwienia mogą dotyczyć również pracy: jasnych ustaleń, odpowiedniego czasu na odpowiedź czy akceptowania różnych sposobów komunikacji. Porozumienie nie powinno być zadaniem wyłącznie jednej strony. Różne potrzeby i sposoby wspierania komunikacji
Można rozwijać komunikację bez zmieniania osobowości
Nic z poprzedniej części się nie zmienia: nikt nie musi stać się bardziej towarzyski, żeby zasłużyć na akceptację. Można jednak chcieć rozwijać konkretne umiejętności i warto mieć taką możliwość.
Celem może być samodzielne napisanie wiadomości, zadanie pytania fotografowi, powiedzenie „nie rozumiem” albo przedstawienie swojej potrzeby. Nie musi nim być swobodna rozmowa z każdym uczestnikiem wydarzenia.
Kurs komunikacji, zajęcia w małej grupie czy spotkania wokół wspólnego zainteresowania mogą być jedną z dostępnych dróg. Zanim zapiszecie młodą osobę, sprawdźcie, czego sama oczekuje, jak prowadzone są zajęcia i czy ich forma jest dla niej odpowiednia. Obietnica, że ktoś „otworzy każde dziecko”, nie opisuje ani metody, ani sensownego celu.
Terapia to osobny rodzaj wsparcia, nie kolejny stopień kursu networkingu. Jeśli trudności są źródłem cierpienia lub ograniczają ważne dla osoby obszary życia, można porozmawiać ze specjalistą o potrzebach i możliwych formach pomocy. Przy osobie w spektrum znaczenie ma także rozumienie jej sposobu komunikacji. Celem nie powinno być odgrywanie bardziej towarzyskiej osoby dla wygody otoczenia. Indywidualne cele wsparcia komunikacji
Warto zostawić miejsce na rozwój, ale również na decyzję, że określona forma kontaktu komuś nie odpowiada. Można nauczyć się załatwiać sprawy zawodowe i nadal nie chcieć chodzić na integracje.
Jak utrzymywać kontakt bez narzucania się?
Dla osoby, która chce podtrzymać znajomość zawodową, wystarczającym początkiem może być krótkie podziękowanie za wspólną pracę. Później można odezwać się z konkretnym pytaniem lub propozycją odpowiadającą temu, czym druga osoba się zajmuje.
Nie trzeba co tydzień przypominać o swoim istnieniu, komentować wszystkich zdjęć ani wymyślać pochwał. Można również nie mieć nic do napisania.
Brak odpowiedzi nie jest zaproszeniem do wysyłania kolejnych wiadomości różnymi kanałami. Jeśli chodzi o trwające ustalenia, warto uzgodnić sposób i termin kontaktu. Jeśli o luźną propozycję, druga osoba może nie być zainteresowana.
To działa w obie strony. Córka lub syn również nie mają obowiązku podtrzymywania każdej znajomości. Kultura kontaktu nie polega na pozostawaniu dostępnym dla wszystkich.
Uprzejmość nie oznacza uległości
Można odmówić prywatnego spotkania i nadal zachować się profesjonalnie. Można zapytać o wynagrodzenie, nie zgodzić się na zmianę zakresu sesji i zgłosić problem.
Dobra reputacja zawodowa nie powinna oznaczać zgody na wszystko. Ochrona przed przymusem i możliwość zgłaszania niewłaściwego traktowania są również elementem branżowych standardów. Standardy postępowania BFMA
Uważajcie szczególnie na propozycje, w których obietnica kontaktów zastępuje opis warunków. „Poznasz ważnych ludzi” nie wyjaśnia, co córka ma robić, kto odpowiada za wydarzenie ani czy praca jest płatna.
Projekt bez wynagrodzenia może mieć jasno określony cel i zasady. Nie powinien jednak stawać się bezterminowym obowiązkiem wykonywania przysług w nadziei, że ktoś kiedyś się odwdzięczy. Polecenie przez znajomego również nie zwalnia ze sprawdzenia oferty.
Rola rodzica: wspierać, nie organizować osobowości
Możecie pomóc przygotować wiadomość, uporządkować pytania albo przedstawić kogoś z ekipy. Najpierw jednak zapytajcie, czy taka pomoc jest potrzebna.
Lepiej nie ogłaszać przy innych: „Ona jest taka nieśmiała, proszę ją rozruszać”. Nie przedstawiajcie też diagnozy córki lub syna przypadkowym osobom jako wyjaśnienia ich zachowania. O potrzebnych warunkach kontaktu można rozmawiać konkretnie i z poszanowaniem prywatności.
Przy nastolatku nadal odpowiadacie za sprawdzenie bezpieczeństwa spotkań i warunków współpracy. Nie oznacza to konieczności odpowiadania za niego na każde pytanie. Przy pełnoletniej osobie zakres pomocy ustalacie wspólnie, bez kontaktowania się za jej plecami z fotografem lub agencją.
Nie róbcie też z wyjścia zadania „poznaj trzy osoby”. Jeśli córka chce uczestniczyć w wydarzeniu, ale nie chce prowadzić rozmów, samo uczestnictwo nie musi być straconą okazją. A jeśli chciałaby rozmawiać, lecz nie potrafi zacząć, to sygnał do uzgodnienia pomocy, nie do wypominania braku inicjatywy.
Checklista przed kolejną „okazją do networkingu”
- Czy córka lub syn chcą w tym uczestniczyć?
- Czy wiemy, jaki jest cel spotkania i kto je organizuje?
- Czy udział odpowiada ich potrzebom, czy głównie naszym oczekiwaniom?
- Czy przeszkodą jest brak zainteresowania, czy trudność w nawiązaniu kontaktu?
- Czy można zaproponować inną formę rozmowy lub konkretne ułatwienie?
- Czy koszty, obowiązki i granice są jasne?
- Czy dopuszczamy odmowę bez wypominania „straconej szansy”?
Podsumowanie
Kontakty są ważne. Mogą pomagać w pracy, dawać wsparcie i po prostu cieszyć. Nie istnieje jednak jeden właściwy sposób ich nawiązywania. Można lubić wydarzenia i swobodne rozmowy, poznawać ludzi stopniowo podczas pracy albo korzystać z pomocy agencji i znajomych w rozpoczęciu kontaktu.
Nie każdy musi polubić networking. Warto natomiast mieć możliwość rozwijania komunikacji, jeśli pomaga to realizować własne potrzeby. Czasem oznacza to naukę konkretnej umiejętności, a czasem zmianę warunków po stronie otoczenia.
Pytanie nie brzmi: „Czy córka lub syn są wystarczająco towarzyscy?”. Brzmi: „Co pomaga im i osobom, z którymi pracują, dobrze się porozumieć?”.
Źródła i podstawa merytoryczna
- National Autistic Society: What is autism, zróżnicowanie doświadczeń i potrzeb osób w spektrum.
- National Autistic Society: Autism and communication, sposoby komunikacji oraz indywidualne cele wsparcia.
- BFMA: Code of Conduct, standardy relacji zawodowych, granic i zgłaszania problemów. To kodeks organizacji branżowej, nie polski przepis prawa.
- SHOWstudio: In Camera, Kate Moss oraz i-D: rozmowa z Kate Moss, wypowiedzi modelki o nieśmiałości.
- Harper’s Bazaar: Christy Turlington Burns Will Always Be in Fashion, wypowiedź o nieśmiałości i preferowaniu spokojnego planu.
Fragmenty „Z mojego doświadczenia” są osobistą relacją Grzegorza Pońca. Nie opisują wszystkich osób w spektrum. Przykład młodej osoby jest wyraźnie oznaczonym przykładem złożonym z powtarzających się sytuacji, a nie opisem konkretnej modelki. Pozostałe sytuacje i wypowiedzi służą wyjaśnieniu tematu i nie są zapisami konkretnych rozmów. Artykuł nie służy do rozpoznawania autyzmu ani innych trudności i nie zastępuje indywidualnej konsultacji ze specjalistą.





