Więcej wyników...

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Lookbook – już nie to, co kiedyś

Jeszcze kilka lat temu lookbook był czymś bardzo konkretnym.

Marka tworzyła stylizowaną sesję pokazującą klimat kolekcji. Zdjęcia trafiały do showroomów, mediów branżowych, buyerów. To była prezentacja sezonu — bardziej estetyczna niż sprzedażowa.

Dziś sytuacja wygląda inaczej.

Granica między lookbookiem a e-commerce bardzo się zatarła.

Czym lookbook był kiedyś?

  • Seria stylizacji w określonym klimacie.

  • Często plener lub scenografia.

  • Duży nacisk na styl, mniej na techniczne pokazanie produktu.

  • Materiał głównie dla branży.

Modelka była częścią historii kolekcji.

Co się zmieniło?

Obecnie wiele sklepów internetowych używa estetyki, która dawniej była typowa dla lookbooka.

Zdjęcia:

  • są bardziej naturalne,

  • pokazują ruch,

  • mają emocję,

  • przypominają mini-editorial.

Ale jednocześnie:

  • produkt musi być widoczny,

  • fason musi być czytelny,

  • ubranie musi się „sprzedawać”.

Lookbook stał się elementem marketingu online, a nie osobnym, branżowym formatem.

To nie jest już „artystyczna prezentacja sezonu”.
To narzędzie sprzedaży z klimatem.

Współczesny lookbook mocno czerpie z editorialu

Tak — i to bardzo wyraźnie.

Dziś w lookbooku:

  • pozy są mniej statyczne,

  • mimika jest bardziej naturalna,

  • emocje są wyraźniejsze,

  • modelka pracuje w ruchu.

Coraz częściej wygląda to jak soft-editorial.

Ale jest jedna kluczowa różnica.

W editorialu historia może być ważniejsza niż produkt.
W lookbooku produkt nadal musi być czytelny.

Nie możesz „zgubić” ubrania dla klimatu.

To hybryda:
trochę emocji, trochę sprzedaży.

Jak wygląda dzień na planie lookbooku?

Najczęściej:

  • mniejszy zespół niż przy kampanii,

  • mniej powtarzalności niż w e-commerce,

  • więcej pracy w ruchu,

  • często plener lub stylizowana przestrzeń.

Tempo jest umiarkowane, ale nadal produkcyjne.

To nie jest „luźna sesja na Instagram”.
To wciąż zlecenie komercyjne.

Czy lookbook jest płatny?

Zazwyczaj tak.

To projekt realizowany dla marki, więc modelka otrzymuje wynagrodzenie.

Jednak:

  • budżet bywa niższy niż w dużej kampanii,

  • zasięg często ogranicza się do strony internetowej i social mediów marki.

To nie editorial, gdzie publikacja może być formą „zapłaty”.

Lookbook to praca komercyjna.

Dla kogo lookbook jest dobry?

Dla modelek, które:

  • potrafią pracować w ruchu,

  • są naturalne przed obiektywem,

  • łączą kontrolę ciała z lekkością,

  • potrafią utrzymać energię przez kilka godzin.

Nie wymaga takiej ekspresji jak editorial.
Nie wymaga takiej technicznej powtarzalności jak e-commerce.

Jest czymś pomiędzy.

Czy lookbook buduje karierę?

Nie tak jak kampania.

Nie tak jak duży editorial.

Ale:

  • pokazuje wszechstronność,

  • buduje relacje z marką,

  • może prowadzić do stałej współpracy.

W praktyce wiele modelek zarabia właśnie na takich zleceniach.

Co rodzice powinni wiedzieć?

Lookbook to:

  • zorganizowana produkcja,

  • określony brief,

  • konkretne miejsce publikacji.

Warto zapytać:

  • Gdzie zdjęcia będą używane?

  • Czy obejmuje to reklamy płatne?

  • Czy jest ograniczenie czasowe wykorzystania wizerunku?

  • Czy marka wymaga wyłączności (brak współpracy z konkurencją)?

To nadal praca marketingowa, a nie tylko „ładne zdjęcia”.

Podsumowanie

Lookbook już nie jest tym, czym był kiedyś.

Dziś to:

  • połączenie sprzedaży i estetyki,

  • miks e-commerce i editorialu,

  • komercyjna produkcja z elementem emocji.

Dla młodej modelki może być dobrym krokiem w rozwoju —
ale trzeba wiedzieć, że to nadal praca, a nie sesja „dla klimatu”.

Udostępnij:

Popularne