Casting na modelkę i pierwsze spotkanie w agencji. Jak to wygląda naprawdę?
W skrócie:
Większość polskich agencji najpierw ogląda zdjęcia ze zgłoszenia i spotyka się na żywo tylko z wybranymi osobami: w biurze, przez wideo albo na dniu castingowym. Decyzja rzadko zapada od razu, a na castingu liczy się co innego, niż pokazuje telewizja.
Agencja odpisała i zaprasza na spotkanie albo w Twoim mieście ogłoszono dzień castingowy. Teraz pewnie zastanawiasz się, czego się spodziewać. Nie ma jednego scenariusza, bo każda agencja organizuje to po swojemu. Dlatego opisuję warianty, które mogą Was spotkać, oraz to, co sam widziałem z drugiej strony stołu, kiedy siedziałem w jury.
Spis treści 12 sekcji
- Casting do agencji czy casting do zlecenia?
- Czy casting wygląda jak w telewizji?
- Jak może wyglądać pierwsze spotkanie z agencją?
- Jak wygląda dzień castingowy widziany zza stołu jury?
- Jak wygląda spotkanie w biurze agencji?
- O co pytają na castingu?
- W co się ubrać na casting i co zabrać?
- Czy rodzic może wejść na casting?
- Co dzieje się po castingu?
- Kiedy podpisuje się umowę z agencją?
- Kiedy lepiej wyjść z castingu?
- Najczęstsze pytania
Casting do agencji czy casting do zlecenia?
W modelingu słowo casting oznacza dwie różne rzeczy. Casting do agencji to selekcja: agencja sprawdza, czy chce Cię reprezentować. Casting do zlecenia organizuje klient, który spośród modelek i modeli z agencji wybiera osoby do konkretnej kampanii albo pokazu. Ten tekst dotyczy pierwszej sytuacji. O drugiej piszę w artykule o castingu do pokazu mody.
Jest jeszcze trzecia sytuacja, ale dopiero dla osób, które mają już polską agencję. Agencja macierzysta, czyli ta, która prowadzi modelkę lub modela od początku, umawia czasem go-see z zagraniczną agencją partnerską. Jak wygląda takie spotkanie, opisuję w tekście o go-see z zagraniczną agencją.
Czy casting wygląda jak w telewizji?
Nie bardzo. W znanym programie telewizyjnym o modelkach widać najciekawszy wycinek: przejście po wybiegu, krótką rozmowę i czasem pozowanie na zawołanie. Montaż ma budować emocje, więc z ekranu łatwo wyciągnąć wniosek, że liczy się chód, gadane w stresie i gotowe pozy.
Agencja szuka kogoś, kogo dopiero będzie rozwijać. Najpierw patrzy na twarz, sylwetkę i wzrost, bo tego nie da się nauczyć na zajęciach. Polaroidy robi w neutralnej pozycji, bez pozowania. Chód i swobodę przed aparatem traktuje zwykle jako umiejętności do wyćwiczenia. Zwykle, ponieważ w jury siedzą ludzie i każdy ma swoje zdanie, o czym piszę niżej. Casting nie jest jednak egzaminem z gotowych umiejętności.
Jak może wyglądać pierwsze spotkanie z agencją?
Większość polskich agencji zaczyna od formularza albo maila ze zdjęciami i spotyka się na żywo tylko z osobami, które ją zainteresowały. Jak przygotować takie zdjęcia, opisuję w poradniku o polaroidach do agencji. Samo spotkanie może przybrać jedną z kilku form.
Zaproszenie do biura po zgłoszeniu
To najczęstsza droga. Agencja pisze albo dzwoni i umawia konkretny termin. Spotkanie jest indywidualne, czyli w pokoju jesteś Ty, ktoś z agencji, a jeśli nie masz 18 lat, także rodzic albo opiekun.
Rozmowa wideo
Jeśli mieszkasz daleko, niektóre agencje proponują pierwszą rozmowę przez wideo. Nie musisz mieszkać w Warszawie, żeby reprezentowała Cię warszawska agencja. Modelki i modele pracują dla klientów w całej Polsce i za granicą, a z agencją na co dzień rozmawiają przez telefon. Przed podpisaniem umowy agencja i tak zwykle chce zobaczyć Cię na żywo.
Dzień castingowy
Część agencji zamiast spotkań w biurze organizuje kilka razy w roku dzień castingowy w wynajętej sali. Przychodzi wtedy wiele osób naraz. Zdarza się, że taki dzień jest jednocześnie naborem do agencji i eliminacjami lokalnego konkursu piękności. Jak to wygląda od środka, opisuję w następnej sekcji.
Duży casting otwarty albo konkurs
Duże sieci agencji i konkursy dla nowych twarzy organizują castingi otwarte, czasem w centrach handlowych. Na jedną osobę przypada tam często kilkanaście sekund na wybiegu, a pomiary i zdjęcia robi się dopiero wybranym. Konkurs to nie to samo co agencja, więc warto wiedzieć, kto organizuje wydarzenie i co z niego wynika. Różnice opisuję w tekście o organizatorze konkursu i agencji modelingowej.
Jak wygląda dzień castingowy widziany zza stołu jury?
Kilka razy siedziałem w jury dni castingowych jednej z polskich agencji, ostatnio latem 2025 roku. (Ta współpraca zakończyła się, zanim zaczęliśmy w 4models prowadzić własne zajęcia, a samo 4models nie jest agencją i nie pośredniczy w pracy.) To jedno doświadczenie z jednej agencji, widziane z jednego krzesła. Inne agencje robią to inaczej, więc traktuj je jako przykład, a nie normę.
Przebieg
- Wszyscy przychodzili na tę samą godzinę, wypełniali formularz i dostawali numer.
- Czekali na korytarzu, aż ktoś wywoła ich numer. Na korytarzu zostawali też rodzice.
- Na salę wchodziło się w stroju kąpielowym, który u nas był obowiązkowy.
- Na jedną osobę mieliśmy około pięciu minut: oddanie numeru, kilka krótkich pytań i szybkie polaroidy.
- Potem dwa przejścia tam i z powrotem.
- Po wszystkich kandydatach jury się naradzało. Osoby wybrane w pierwszej rundzie zostawały na pomiary.
Pytaliśmy o proste rzeczy: po co przyszłaś albo przyszedłeś, czy się uczysz lub pracujesz, jakie znasz języki i ile masz wzrostu. Nikt nie oczekiwał przemówienia.
Na co patrzyliśmy
Najważniejsze były twarz, sylwetka i wzrost. Piszę to wprost, bo tak działa ta praca: agencja szuka wyglądu, który pasuje do jej klientów. To ocena dopasowania do rynku, a nie ocena człowieka.
Stres nie miał dla mnie żadnego znaczenia i o ile widziałem, dla reszty jury raczej też nie. Jeśli ktoś ze zdenerwowania się jąkał, zapominał słów albo trzęsły mu się ręce, nikt tego nie liczył. Siedzieliśmy tam wystarczająco długo, żeby wiedzieć, jak wygląda trema u piętnastolatki.
Liczyło się za to podejście. Pierwsze wrażenie działa jak wszędzie, więc ważne było, jak ktoś do nas podchodził. Nie chodziło o dygnięcia i okazywanie szacunku, tylko o to, żeby do dorosłych z jury nie mówić jak do kolegi z ławki. Minus od razu dostawała osoba, która wyglądała, jakby przyszła za karę. Minus dostawały też osoby tak przekonane o swojej wyjątkowości, że wyraźnie nie obchodziło ich, co powiemy. Agencja będzie z Tobą pracować latami i potrzebuje kogoś, kto słucha uwag.
A chód na obcasach?
Dla mnie chodzenie na obcasach było tylko informacją, czy i ile nauki potrzeba. Nie wszyscy w jury tak to widzieli. Jedna osoba marudziła przy każdym słabszym przejściu i musieliśmy ją przekonywać, że tego da się nauczyć. Wniosek jest prosty: jury to kilka osób z różnymi zdaniami. Słaby chód nie przekreśla szans, ale przed castingiem warto pochodzić w butach, w których wyjdziesz na salę, żeby nie robić tego pierwszy raz przy jury.
Jak wygląda spotkanie w biurze agencji?
Na takim spotkaniu nie siedziałem po stronie agencji, ale znam je z materiałów, w których agencje opisują swój nabór, i z filmów dokumentalnych pokazujących je od środka. Spotkanie w biurze jest spokojniejsze niż dzień castingowy, bo agencja ma czas tylko dla Ciebie. Może trwać od kilkudziesięciu minut do mniej więcej godziny. Zwykle rozmawia z Tobą booker, czyli osoba, która w agencji prowadzi modelki i modeli oraz ich zlecenia. W mniejszych agencjach często jest to właściciel.
Na takim spotkaniu najczęściej zdarza się:
- rozmowa o tym, skąd jesteś, czym się zajmujesz i ile masz czasu obok szkoły,
- polaroidy na miejscu, czyli proste zdjęcia twarzy z przodu i z profilu oraz całej sylwetki,
- pomiary: wzrost, biust albo klatka, talia, biodra i rozmiar buta,
- czasem prośba o przejście po pokoju,
- jeśli agencja jest zainteresowana, rozmowa o tym, jak widzi pierwsze miesiące współpracy.
Nie każda agencja robi wszystkie te rzeczy i nie zawsze w tej kolejności.
O co pytają na castingu?
Pytania agencji są zwykle proste i sprawdzają, czy da się z Tobą pracować:
- ile masz lat i do jakiej szkoły chodzisz,
- czy masz jakieś doświadczenie, przy czym brak doświadczenia nie jest problemem,
- czy znasz języki obce,
- ile masz czasu i czy możesz wyjeżdżać,
- jak do modelingu podchodzą rodzice, jeśli nie masz 18 lat.
Zdarza się, że booker przechodzi w trakcie rozmowy na angielski. Nie sprawdza gramatyki, tylko to, czy dogadasz się z zagranicznym klientem albo fotografem. Wystarczy prosta, swobodna odpowiedź, nawet z błędami.
Na pierwszym spotkaniu to agencja zadaje pytania. Na Wasze przyjdzie czas, jeśli dostaniecie zaproszenie na kolejny etap.
W co się ubrać na casting i co zabrać?
Agencja chce zobaczyć Ciebie, a nie stylizację. Jeśli w zaproszeniu są instrukcje, trzymaj się ich, bo mają pierwszeństwo przed każdą listą z internetu. Jeśli ich nie ma, sprawdzi się taki zestaw:
- dopasowane, proste ubranie, np. obcisłe dżinsy i gładka koszulka,
- strój kąpielowy w torbie, bo część agencji o niego prosi,
- brak makijażu albo bardzo delikatny, włosy związane lub odgarnięte z twarzy,
- buty, w których umiesz chodzić, a obcasy tylko wtedy, gdy agencja o nie prosi,
- kilka aktualnych zdjęć w telefonie,
- przy osobie niepełnoletniej dowód osobisty rodzica, bo agencja może poprosić o potwierdzenie, kto jest opiekunem.
Portfolio ani profesjonalna sesja nie są potrzebne. Jeśli dopiero zaczynasz, przeczytaj też, jak zostać modelką lub modelem bez doświadczenia.
Czy rodzic może wejść na casting?
To zależy od formatu, ale przy osobie niepełnoletniej rodzic albo opiekun powinien być na miejscu. Na dniu castingowym w dużej sali rodzice zwykle czekają na korytarzu, bo jury ogląda wiele osób po kolei. Na spotkaniu w biurze z osobą niepełnoletnią rodzic zwykle siedzi obok i bierze udział w rozmowie, a poważna agencja sama o to prosi.
Co innego jury na otwartej sali, a co innego zamknięty pokój. Jeśli w biurze ktoś prosi, żeby rodzic wyszedł na czas rozmowy, zdjęć albo podpisywania dokumentów, nie zgadzajcie się. Uczciwa agencja nie ma powodu, żeby załatwiać takie sprawy z nastolatkiem bez opiekuna.
Co dzieje się po castingu?
Decyzja zwykle nie zapada przy Tobie. Najczęściej słyszysz „damy znać”, a odpowiedź przychodzi później, mailem albo telefonem. Wiele agencji odzywa się tylko do wybranych osób, więc długa cisza zwykle oznacza odmowę. Jeśli agencja odpisze z propozycją, a Wy macie wątpliwości, pomoże mój tekst o tym, jak podjąć decyzję, gdy agencja odpisała.
„Przyjdź za rok”
Jest jeszcze trzecia możliwość. Na castingach, na których siedziałem w jury, zdarzało się, że całe jury było zgodne: ta osoba ma potencjał, ale na start jest za wcześnie. Wtedy prosiliśmy, żeby przyszła na casting za rok. To nie była grzeczna odmowa, tylko realne zaproszenie. Więcej o takiej sytuacji piszę w artykule o tym, co znaczy, gdy agencja każe wrócić za rok.
Czasem prośba o powrót wiązała się z uwagą o ciele. U chłopaków najczęściej dotyczyła brzucha albo nieproporcjonalnych mięśni, np. mocno zbudowanej góry przy bardzo szczupłych nogach. U dziewczyn chodziło o mięśnie pośladków, klatki piersiowej i pleców, czyli o otwarcie klatki, albo ogólnie o wady postawy, które da się skorygować. W pierwszej rundzie nie robiliśmy pomiarów, więc o chudnięciu nie było mowy. W innych agencjach takie uwagi mogą się jednak zdarzyć.
Taka uwaga mówi o dopasowaniu do konkretnej pracy, a nie o wartości człowieka. Jeśli dotyczy osoby niepełnoletniej, decyzję, czy i jak nad czymś pracować, podejmuje ona razem z rodzicem i specjalistą, np. lekarzem albo fizjoterapeutą przy wadach postawy. Jeśli ktoś każe nastolatce lub nastolatkowi schudnąć, nie róbcie tego na podstawie jednego zdania z castingu. Najpierw rozmowa z lekarzem, potem decyzja.
Kiedy podpisuje się umowę z agencją?
Zwykle nie na castingu. Jeśli agencja jest zainteresowana, zaprasza na osobne, indywidualne spotkanie, często innego dnia. Tam rozmawia się o współpracy i tam można podpisać umowę. Między jednym a drugim spotkaniem powinien być czas, żeby spokojnie przeczytać warunki w domu. Przy osobie niepełnoletniej umowę podpisuje rodzic albo opiekun, więc to on musi ją zrozumieć.
To jest moment na Wasze pytania. Na drugim spotkaniu warto zapytać:
- kto będzie się zajmował modelką lub modelem na co dzień,
- jak agencja godzi pracę ze szkołą,
- czy pierwsze zdjęcia testowe są płatne i kto za nie płaci,
- jak wyglądają pierwsze miesiące u osoby bez doświadczenia,
- czy umowę można zabrać do domu i spokojnie przeczytać.
Jeśli ktoś nalega na podpis jeszcze tego samego dnia i nie pozwala zabrać dokumentu do domu, zatrzymajcie się i poproście o umowę do przeczytania. Agencja, której zależy, poczeka kilka dni.
Przed decyzją
Zanim podpiszecie umowę, sprawdźcie agencję i to, co jest w dokumencie.
Prowizja, wyłączność, czas trwania i wizerunek to rzeczy, które warto zrozumieć przed podpisem, a nie po nim. A jeśli coś w zachowaniu agencji budzi wątpliwości, najpierw sprawdźcie, czy to w ogóle prawdziwa agencja.
Kiedy lepiej wyjść z castingu?
Kilka sygnałów powinno zatrzymać każdy casting, nawet jeśli zaczął się bardzo miło:
- Ktoś chce pieniędzy za udział w castingu albo za wpis do bazy. Poważna agencja na tym nie zarabia, bo zarabia na zleceniach. Nie płaćcie i zrezygnujcie.
- Warunkiem przyjęcia jest płatna sesja u wskazanego fotografa albo płatne szkolenie. Agencja powinna zarabiać na zleceniach, a nie na kandydatach. Jeśli sesja albo szkolenie są naprawdę potrzebne, to dlatego, że pojawiło się zainteresowanie klientów, a nie dlatego, że ktoś został przyjęty. Wtedy agencja zwykle sama pokrywa koszt i rozlicza go później z zarobków modelki lub modela. Jeśli ktoś każe zapłacić z góry za samo przyjęcie, podziękujcie.
- Ktoś naciska na podpis umowy od ręki. Presja czasu ma zastąpić czytanie. Zabierzcie dokument do domu albo wyjdźcie.
- Spotkanie ma się odbyć w prywatnym mieszkaniu albo pokoju hotelowym. To nie jest miejsce pracy agencji. Nie jedźcie.
- Ktoś prosi, żeby rodzic wyszedł, albo proponuje nastolatce zdjęcia w bieliźnie lub bez ubrania. Przerwijcie spotkanie i wyjdźcie razem.
Uczciwie dodam, że w 4models sam prowadzę płatne zajęcia przed aparatem. Nie jesteśmy agencją, nikogo nie reprezentujemy i nie bierzemy prowizji od zleceń. Moje zajęcia pomagają się otworzyć i przygotować, ale nie robią z nikogo modelki ani modela w jedno spotkanie i nie są warunkiem przyjęcia do żadnej agencji. Tu chodzi o coś innego: o agencję, która na kandydatach zarabia, zanim zarobi na nich jakikolwiek klient.
Więcej o rozpoznawaniu nieuczciwych ofert piszę w tekście o fałszywych agencjach modelingowych.
Najczęstsze pytania
Czy można przyjść do agencji bez zapisu?
W Polsce rzadko. Większość agencji przyjmuje tylko po zgłoszeniu online i umówieniu spotkania. Wyjątkiem są ogłaszane dni castingowe i castingi otwarte.
Czy na casting trzeba mieć portfolio?
Nie. Do zgłoszenia wystarczą polaroidy zrobione telefonem w domu, a finalne polaroidy agencja zrobi sama. Portfolio powstaje dopiero we współpracy z agencją.
Czy można przyjść na casting z koleżanką?
Na dzień castingowy zwykle można, ale koleżanka poczeka na korytarzu. Na spotkanie w biurze osoba niepełnoletnia przychodzi z rodzicem lub opiekunem, bo to z nim agencja rozmawia o współpracy.