
Fotomodeling: co to znaczy i czy fotomodelka naprawdę nie musi spełniać wymagań
„Na modelkę jestem za niska, ale mogę zostać fotomodelką.” To zdanie można było usłyszeć trzydzieści lat temu i można je przeczytać dzisiaj, w komentarzu pod ogłoszeniem „szukamy fotomodelek, wzrost nieistotny”. Stoi za nim proste wyobrażenie: modelka musi spełniać wymagania, a fotomodelka pracuje tylko przed aparatem, więc wystarczy, że dobrze wypada na zdjęciach. To przekonanie nie wzięło się znikąd i nie wymyślił go internet. Ma źródła, do których da się dotrzeć. Ma też jedną wadę: opisuje rynek, który wyglądał inaczej niż dzisiejszy. Ten tekst nie jest poradnikiem „jak zacząć”. Wyjaśnia, czym fotomodeling jest, czym nie jest i skąd wzięło się jego potoczne rozumienie. Agencje, zgłoszenia i konkretne rodzaje sesji mają na 4models własne poradniki. W skrócie Fotomodeling to obiegowe określenie pracy przed aparatem, zrozumiałe dla wszystkich, ale nieoznaczające jednego zawodu. Tym samym słowem nazywa się co najmniej cztery różne rzeczy: pracę w modzie i reklamie, pozowanie fotografom artystom, zdjęcia bieliźniane i glamour oraz tworzenie własnych treści do sieci. Ten artykuł dotyczy wyłącznie pierwszego z tych światów, czyli branży mody i reklamy. Agencje modowe i reklamowe nie prowadzą osobnej kategorii „fotomodelka”, tylko przydzielają konkretne zlecenia konkretnym osobom. Przekonanie, że przy zdjęciach wymagania są łagodniejsze, ma realne źródło, także w polskim urzędowym opisie




