Więcej wyników...

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Ostatnia aktualizacja:

Dlaczego nie dostajesz zdjęć od razu po sesji?
I dlaczego czasem nie dostajesz ich wcale?

Po sesji wiele początkujących modelek zadaje to samo pytanie:

„Kiedy dostanę zdjęcia?”

Czasem odpowiedź brzmi: za kilka dni.
Czasem: za dwa tygodnie.
A czasem… wcale.

Czy to brak profesjonalizmu? Nie.
To kwestia rodzaju sesji i zasad, które obowiązują w branży.

W modelingu bardzo ważne jest zrozumienie jednej rzeczy:

Nie każda sesja oznacza, że zdjęcia należą do Ciebie.

1. Sesja prywatna – gdy to Ty jesteś klientką

Jeśli zamawiasz sesję do portfolio i płacisz za nią, sytuacja jest prosta – jesteś klientką.

Wtedy proces zwykle wygląda tak:

  • fotograf wykonuje zdjęcia w formacie RAW (czyli „surowe” pliki),

  • robi selekcję najlepszych ujęć,

  • wysyła galerię do wyboru,

  • po Twoim wyborze wykonuje obróbkę,

  • przekazuje gotowe zdjęcia.

Dlaczego nie od razu po sesji?

Bo profesjonalna fotografia to nie zdjęcie z telefonu. Każde ujęcie wymaga:

  • konwersji pliku,

  • korekty koloru i światła,

  • retuszu,

  • przygotowania do publikacji.

To proces twórczy i techniczny. Czasem trwa kilka dni, czasem kilkanaście.

2. Sesja TFP – współpraca, a nie zakup

TFP (Time For Photos) oznacza wymianę:
Ty dajesz czas i wizerunek, fotograf daje zdjęcia.

Ale to nadal fotograf decyduje:

  • które zdjęcia odda,

  • ile ich będzie,

  • w jakiej formie.

Nie dostajesz wszystkich zdjęć.
Nie dostajesz RAW-ów.
Nie publikujesz wersji roboczych z galerii do wyboru.

To normalne. W TFP obie strony budują portfolio, ale prawa autorskie wciąż należą do fotografa.

3. Sesja komercyjna – gdy pracujesz dla marki

Tu zaczyna się zupełnie inny poziom.

Jeśli bierzesz udział w:

  • kampanii modowej,

  • zdjęciach dla sklepu internetowego,

  • reklamie,

  • lookbooku,

  • sesji e-commerce,

to nie jesteś klientką.
Jesteś częścią projektu.

Właścicielem zdjęć jest marka lub klient. To oni decydują:

  • czy modelka dostanie zdjęcia,

  • które zdjęcia może pokazać,

  • kiedy może je opublikować,

  • czy w ogóle może ich używać w portfolio.

Czasem obowiązuje embargo – zakaz publikacji do czasu premiery kolekcji.
Czasem zdjęcia można pokazać dopiero po kampanii.
A czasem nie można ich używać prywatnie wcale.

To standard branżowy.

Nie oznacza to, że Twoja praca jest mniej ważna. Oznacza, że projekt ma swoją strategię marketingową, harmonogram i budżet.

4. Editorial – publikacja rządzi się swoimi zasadami

W przypadku sesji editorialowych (np. do magazynu online lub drukowanego) sytuacja jest podobna do komercji.

Zdjęcia należą do wydawcy.
Obowiązuje data publikacji.
Wcześniejsze udostępnienie jest zabronione.

Często modelki dostają zdjęcia dopiero po premierze. I dopiero wtedy mogą je wykorzystać w portfolio.

5. A co z backstage’em i zdjęciami z telefonu?

To temat, który wiele osób lekceważy.

Jeśli bierzesz udział w sesji komercyjnej, bardzo często obowiązuje zakaz:

  • publikowania zdjęć zza kulis,

  • wrzucania selfie z planu,

  • pokazywania fragmentów kolekcji przed premierą,

  • nagrywania backstage’u.

Nawet jedno „niewinne” story może złamać umowę i zamknąć drogę do kolejnych projektów.

Zawsze warto zapytać:

„Czy mogę coś opublikować z tej sesji?”

Jeśli nie masz jasnej zgody – nie publikuj.

To właśnie odróżnia osobę profesjonalną od amatorki.

6. Dlaczego to takie ważne?

Modeling to branża oparta na zaufaniu.

Marki i agencje współpracują z modelkami, które:

  • szanują poufność,

  • rozumieją prawa autorskie,

  • nie publikują przed czasem,

  • potrafią oddzielić sesję prywatną od pracy komercyjnej.

Jedno nieprzemyślane działanie może sprawić, że ktoś zapamięta Cię jako osobę nieodpowiedzialną. A ta branża jest mniejsza, niż się wydaje – informacje szybko krążą.

7. Trzy różne role – trzy różne zasady

Warto zapamiętać prostą zasadę:

Jeśli płacisz za sesję – jesteś klientką i masz większe prawa do zdjęć.
Jeśli współpracujesz TFP – obowiązują ustalenia z fotografem.
Jeśli pracujesz dla marki – decyduje klient, nie Ty.

To nie kwestia sympatii ani niesprawiedliwości.
To kwestia własności i prawa autorskiego.

Podsumowanie

Nie każda sesja oznacza, że zdjęcia będą od razu w Twojej skrzynce mailowej.
A nie każda sesja oznacza, że dostaniesz je w ogóle.

Zamiast pytać:

„Dlaczego nie dostałam zdjęć?”

lepiej zapytać:

„Jakie są zasady wykorzystania zdjęć z tego projektu?”

To pokazuje dojrzałość i zrozumienie branży.

A w modelingu dojrzałość często znaczy więcej niż perfekcyjna poza.

Udostępnij:

Popularne

jakie wymiary modelki
4M: Pierwsze kroki

Wzrost i wymiary modelki – czy 90-60-90 są wciąż aktualne w 2026 roku?

Wokół wymiarów w modelingu narosło wiele mitów – część z nich ma swoje techniczne uzasadnienie, część jest już nieaktualna. W tym artykule spokojnie wyjaśniamy, jakie są realne wymagania w 2026 roku, gdzie wciąż obowiązują wąskie widełki, a gdzie liczy się coś więcej niż centymetry. Bez presji. Bez straszenia. Bez fałszywych obietnic.

Zobacz »